Biała szkoła w Insbrucku

Polskę opanowała fala chłodu. Krajobraz wypełniła biel przyozdabiając wszystko wokół mroźnymi obrazami. Nauczyciele wychowania fizycznego zorganizowali dla uczniów wyjazd sportowy, by Ci znaleźli choć trochę radości w ten zimny okres w górach Tyrolu. Podróż została zainicjowana przy ogromnym wsparciu profesora Roberta Podolińskiego, Leszka Nowaka i pani profesor Agnieszki Grochali. Pieczołowicie przygotowywano całą wyprawę: gromadzono zapisy zainteresowanych uczniów i ich niezbędne dokumenty potrzebne do tak dalekiej wyprawy. W czasie miesiąca wszystko było gotowe. Teraz przyszło jedynie czekać na wyjazd. W końcu przyszedł wyczekiwany dzień. 13 grudnia 2009 roku autobus pełen podekscytowanych uczniów naszego liceum wyruszył spod Urzędu Miasta. Podczas 20 godzin podróży, jej uczestnicy mieli czas na bliższe zapoznanie się, którego nie ograniczał czas dzwonka na następną lekcję. Już wtedy zaczęły się nawiązywać nowe, ciekawe znajomości. Tuż po dojeździe na miejsce i krótkim posiłku w naszym 4 gwiazdkowym hotelu, pomimo zmęczenia, wyruszyliśmy na stok. Góry Tyrolskie zachwyciły nas swoją okazałością. Białe stoki piętrzyły się pod same czyste błękitne niebo. Po całym dniu jazdy zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do ośrodka. Resztę dnia zajęły nam spotkania integracyjne ? Kolejne dni upływały nam pod podobnym wzorem, lecz wciąż czerpaliśmy z tego radość. Miłym zaskoczeniem okazał się zorganizowany zjazd torem saneczkowym w połowie naszego wyjazdu. Kosztowało nas to godzinę drogi marszu w jedną stronę, ale się opłaciło. Po wejściu na górę dostaliśmy ciepłe napoje i mogliśmy chwilę odpocząć. Następnie czekał nas ekscytujący 3 kilometrowy zjazd krętą trasą saneczkową. Wyścigi trwały do samego końca. Nie była to jednak jedyna okazja do ścigania się. Trenerzy zorganizowali nam zjazd slalomem na czas, w którym sami również brali udział. Wieczorem nastąpiło uroczyste rozdanie nagród – medali dla zwycięzców w każdej kategorii i specjalną nagrodę za walory krajoznawcze przejazdu ? Czas w tak fantastycznej atmosferze upływał nam błyskawicznie i szybko nastał dzień powrotu. Po całym dniu na stoku zjedliśmy kolację zakończoną pożegnalnym deserem, spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Wszyscy wrócili z uśmiechami na twarzach, jednocześnie z poczuciem że na obóz z tak wspaniałymi ludźmi i atmosferą trzeba będzie pojechać również za rok ?

Zobacz zdjęcia

Powrót>>